“Jestem trenerką, powinnam mieć Instagrama, teraz wszyscy mają Instagrama”.

“Jestem pisarką, wydawnictwo uważa, że to dobry pomysł bym prowadziła Instagrama, ja nie mam pojęcia o czym. Ja wogóle rzadko robię zdjęcia”

“O czym jak mam mówić do tych obcych ludzi?”

“Wiem, że moja firma powinna być na Insta. Facebook ma coraz mniejsze zasięgi, ale co ja mam tam wrzucać”

Po paru takich rozmowach ze znajomymi postanowiłam zrobić parę ćwiczeń, które by pomogły im w znalezieniu tematów na Instagram, którymi mogłyby się naturalnie dzielić bez poczucia robienia coś wbrew sobie.

Ale najpierw najważniejsze założenie Instagrama na rok 2019.

Na Instagramie szukamy ludzi, którzy mogliby być naszymi znajomymi

Chyba każdy Instagramer Ci powie, że niezależnie od tego jak robisz fantastyczne zdjęcia, jak piękne produkty wrzucasz, nic nie będzie się tak klikać jak zdjęcie Ciebie najlepiej z psem lub kotem. Jako ludzie jesteśmy zaprogramowani tak, by rozpoznawać twarze. Dlatego, gdy zaczynasz przygodę z Instagramem dobrze jest sobie pomyśleć o tym kim Ty jesteś i za co lubią Cię Twoi bliżsi i dalsi znajomi i czym się z nimi dzielisz.

Na Instagramie od bycia bezduszną maszyną tworzącą treści, lepiej się sprawdzi osoba, z którą ludzie będą chcieli się zaprzyjaźnić.

W świecie offline jesteśmy jacyś

Możesz pomyśleć o tym tak. Jeślibyś miała kawiarnię, w której mogłabyś sprzedawać swoje usługi, albo produkty, to co sprawiłoby, że ludzie, którzy Cię raz odwiedzą będą chcieli wrócić? Czy myślisz, że ten kontakt z Tobą jest przeźroczysty? Mi się wydaje, że nie. Myślę, że już przy wejściu do kawiarni poczułabym jaką osobą jesteś, bo ta kawiarnia byłaby jakaś. Może miałaby miękkie, kolorowe poduchy i nasycone kolorami zdjęcia z Indii, a może wręcz przeciwnie, byłaby minimalistyczna, dominowałaby biel i drewno, sprzęty miałyby geometryczne kształty, a w tle słychać byłoby spokojny jazz. Już nie mówię, o tym, że gdyby chwilę z Tobą porozmawiała to bym się dowiedziała czegoś o Tobie. Może na moją zagajkę, że strasznie dzisiaj pada, powiedziałabyś mi, że uwielbiasz deszcz, bo wtedy na ulicach się robi pusto, a Ty masz takie cudowne kalosze w kwiaty. A może zwięźle odpowiedziałabyś jaka kawa pasuje do takiej pogody. Nie wiem czy widzisz, jak szybko uczę się z tych szczegółów czegoś o Tobie. Nie musisz mi wcale opowiadać swojego życia, żebym czuła, że znam Cię trochę i mogła ocenić czy nam po drodze.

Ćwiczenie na to kim jesteś

Przygotowałam proste ćwiczenie, które pomoże Ci w szerszym spojrzeniu na to czym możesz zainteresować swoich obserwatorów. Zamiast myśleć o tym kim nie jesteś (nie podróżuję, nie robię zdjęć, nie mam psa), chcę, żebyś pomyślała kim jesteś. Pokazuję też jak ja wypełniłam formularz. Kiedy utknę z pomysłami, o czym mogłabym pisać, mówić, zawsze mogę zerknąć tutaj i zobaczyć czy jakimś obszarem się jeszcze nie dzieliłam, a może warto.

Szukanie swojego instagramowego ja - wypełniony formularz

To Ty decydujesz gdzie postawić granicę

To, że na Instagramie szukamy ludzi, z którymi moglibyśmy się zakumplować nie oznacza, że jedynym sposobem na zdobycie popularności jest całkowita szczerość. Wracając do porównania Instagrama do kawiarni, możesz uwielbiać swoją baristkę za to, że możecie na luzie pogadać o pogodzie i nic więcej. To Ty decydujesz ile chcesz pokazać swojego życia, ale nawet te codzienne zachwyty albo narzekania pogodą mogą Cię przybliżyć do Twoich obserwatorów, bo są Twoje.

PS. W następnym poście pokażę Ci ćwiczenie na szukanie pomysłów na konkretne posty.