Magdalen Collage gdzie wykładał C.S. Lewis

Oksford – miasto, gdzie powietrze aż elektryzuje się od literatury. Pisarzy, którzy tu tworzyli jest na pęczki. Lewis Carroll, ten od “Alicji w Krainie Czarów” wykładał matematykę w Christ Church Collage. C.S. Lewis, ten od “Opowieści z Narnii” kierował katedrą literatury średniowiecznej i renesansowej w Magdalen College nieopodal i przyjaźnił się z J.R.R. Tolkienem, który wykładał filologię klasyczną i literaturę staroangielską w Meron College.

Wybieram się na wycieczkę, żeby poznać miejsca pisarskie. Przewodnik wprowadza nas w wąski przesmyk nieopodal Radcliffe Square i wskazuje wejście do kościoła Saint Mary. Ustawia się w nim i nadmiernie gestykulując opowiada, że to tutaj pewnego wieczoru, gdy spadł pierwszy śnieg, C.S. Lewis wracając do domu doznał olśnienia. Podniósł głowę, popatrzył w prawo. Przewodnik dramatycznie przerywa opowieść i patrzy się w prawo, wskazuje na żeliwną latarnię, potem jego wzrok przenosi się na wprost, na fauna podtrzymującego balkon i na wydzierającą po środku pociemniałych, drewnianych drzwi głowę Aslana.

Drzwie, które miały natchnąć C.S. Lewisa do napisania "Opowieści z Narnii"
Drzwie, które miały natchnąć C.S. Lewisa do napisania „Opowieści z Narnii”

– Tak właśnie drodzy państwo narodziła się Narnia – kiwa ze zrozumieniem przewodnik, a cała grupa łącznie ze mną pomrukuje z zadowoleniem. To takie łatwe, właściwe miejsce i właściwy czas.

Kawałek dalej przewodnik wskazał okrągły budynek Radcliffe Camera. Tolkien podobno poprawiał tam prace studentów i wyglądając przez okno spoglądał na dwie wyłaniające się spoza miodowych budynków wieże All Souls Collage.

– Czy potrafią sobie Państwo wyobrazić to groźne oko spozierające na okolicę? Tak się narodziły “Dwie wieże”. – Ponowny pomruk zrozumienia.

Wieże, które miały natchnąć do napisania "Dwóch wież" Tolkiena

Jestem zachwycona, to cudowne odwiedzić miejsca inspiracji i zobaczyć, że były częścią codziennego życia, że nie trzeba jechać nigdzie daleko, wystarczy patrzeć dookoła siebie. Aż chcę wiedzieć więcej. Przeszukuję Internet i dowiaduję się, że dwie wieże u Tolkiena prawdopodobnie były wzorowane na wieżach z Birmingham, gdzie pisarz się wychowywał. Grzebię dalej. Znajduję informację, że pomysł na “Opowieści z Narnii” narodził się się gdy C.S. Lewis miał 16 lat. Był rok 1914, uczył się wtedy Malvern Collage, a nie w Oksfordzie. “Opowieści z Narnii” zostały wydane dopiero w 1949. Z resztą niech C.S. Lewis sam opowie o procesie.

Wszystkie moje siedem książek o Narnii… zaczęły się od obrazów w mojej głowie. Na początku nie układały się historie, tylko w obrazy. Lew zaczął się od obrazu Fauna trzymającego parasol i paczki w zaśnieżonym lesie. Ten obraz był w mojej głowie odkąd miałem szesnaście lat. Pewnego dnia kiedy miałem mniej więcej czterdzieści lat powiedziałem sobie – ”Spróbujmy z tego zrobić opowieść”. Na początku nie miałem za bardzo pomysłu jak historia ma się rozwijać. Ale nagle Aslan wskoczył w nią. Myślę, że do tego czasu miałem całkiem sporo snów o lwach. Poza tym, nie mam pojęcia skąd pojawił się lew, ani dlaczego przyszedł. Ale jak już był skleił całą historię i wkrótce również skleił pozostałe sześć opowieści o Narnii po sobie. (Of Other Worlds 42)1

C.S. Lewis

Niektórzy ludzie myślą, że zacząłem od zastanowienia się co mogę powiedzieć dzieciom o chrześcijaństwie, potem skupiłem się na bajkach jako narzędziu, potem… zrobiłem listę podstawowych prawd chrześcijaństwa i zmontowałem “przypowieści”, aby je pokazać. To jest bzdura. Nie mógłbym tak pisać. Wszystko zaczęło się od obrazów – fauna niosącego parasol, królowej na saniach, wspaniałego lwa. Na początku nic nie łączyło ich z chrześcijaństwem, ten wątek pojawił się sam z siebie. (“Sometimes Fairy Stories May Say Best What’s To Be Said” 36) 2

C.S. Lewis

Free walking tours, które nie są i tak free nie grzeszą jakością. Trochę żałuję wydanych funtów na nieprawdziwe opowieści, ale nie całkiem.

I tak myślę, czy to ważne, która latarnia zainspirowała C.S. Lewisa, czy ta oksfordzka czy z Malvern. Czy Aslan przyszedł w postaci drzwi, snu, czy rzeźby? Czy nie jest tak, że na naszą wyobraźnia składają się elementy, z którymi spotykamy się i tkają z nich wyjątkową opowieść.

Więc kiedy będziesz sobie wyrzucać, że bez sensu jest pisać o tym co znajome, bo wyobraźnia powinna nieść nas na skrzydłach w rejony nieznane, nieodkryte, w których nas nie było.

Powiedź wtedy sobie:

– Bzdura!

I pomyśl o C.S. Lewisie, Tolkienie, którzy korzystali z obrazów ze swojego dzieciństwa, młodości, pozwalali im się dojrzewać, miksowali ze snami i obrazami, które ich nachodziły. O Lewisie Carrollu, który opisał sklepik ze słodyczami po drugiej stronie ulicy od kolegium, w którym mieszkał, sportretował córkę rektora i jej siostry. Większość postaci z “Alicji w Krainie Czarów” ma swoje pierwowzory w otoczeniu Carrolla.

Więc kradnij budynki, charaktery, spojrzenia i tkaj własną opowieść, albo daj się samej tkać. I nie wstydź się, że kradniesz, wszyscy kradną rzeczywistość.

Sklepik z "Alicji w krainie czarów"
  1. Cytaty ze strony C.S. Lewis Foundation, tłumaczenie własne.
  2. Cytaty ze strony C.S. Lewis Foundation, tłumaczenie własne.